poniedziałek, 23 września 2013

a może karczochy

zanim zaczęłam przygodę z wikliną ,robiłam sobie bombki karczochy ,,,i dzis zaczęłam upinać ,,,ale to innym razem pokażę bo jeszcze nieskończona 
a póki co  takie karczoszki

















 

7 komentarzy:

  1. śliczne Aguś,ja ich nigdy nie robiłam,ale zawsze mi się bardzo podobały-pozdrawiam cię słonecznie w ten pochmurny i szary poranek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie robilam, musze koniecznie kiedys sprobowac,wygladaja pieknie,po prostu rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nigdy nie robiłam, ale ta technika jest świetna. Bombki wyglądają przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś kochana,wszystkie śliczne ,szczególnie ta z fiolecikiem i w brązach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powoli kończę róz z fioletem ,,zobaczymy co wyjdzie ,,dawno nie robiłam ,,,ale na chwile odpoczac od wikliny musze

      Usuń
  5. Prześliczne karczoszki, bardzo mi sie podobaja,chodz tez ich nigdy nie robilam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne, bardzo lubię je robić i mam zamiar się niedługo za nie wziąć:)

    OdpowiedzUsuń