piątek, 26 lipca 2013

koszyczki dwa

kolejne moje zmagania z papierowa wikliną 
wczorajszy dzień nie był chyba najlepszy do tego typu prac ,bo jakos nic nie chciało wychodzić,,
i tak się wypletły trochę krzywulce ,,,,










 oczywiście malowane kawą

4 komentarze:

  1. Kochana jakie krzywulce,wstążki je tak pięknie ozdabiają,że nawet gdyby były jakieś niedociągnięcia to człowiek przymyka na to oko,bo całą uwagę skupia na całośći .Ja tam nic nie widzę,jedynie fajne dwa koszyczki:)Miłego i chłodnego weekendu bo podobno zapowiada się tropikalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie jakie krzywulce ???? Piękne są ! :) Buziaki http://paulaaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładne koszyczki, chyba ja też powinnam kupić takie wstążki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i znowu się czepia:D Żadnych krzywulców nie widzę:)

    OdpowiedzUsuń