wtorek, 26 marca 2013

nasze solne potworki

witam was kochani po długiej przerwie,,, miałam zająć się porządkami a wylądowałam pod pierzynką z paskudną grypą,,,
wiklina krepa muszą poczekać   , ale dzięki córci miałam ubaw gdyż postanowiła z masy solnej coś ulepić,,,
namieszałam jej ciasto i myślałam że poleżę ale nie ,,,, taka zabawa beze mnie ??? cóż jej łapki lepiej sobie radziły...
a wiec baranki i reszta stada .... nie jest to jakies dzieło ale miałyśmy super zabawę...


żabka i kurka mojej Anulki










moje kurczaczki -ptaszki jak kto woli, słonik , i baranki ,

myślałam że to łatwiejsze , ale się myliłam ... no ale cóż od czegoś trzeba zacząć ...


4 komentarze:

  1. Ale slicznosci same! Piekne figurki :)A koszyczki rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłyście tyle ślicznych maleństw:)Koszyczki prezentują się ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne Wam wyszło stadko! Ja masy solnej spróbowałam tylko raz i stwierdziłam, że to nie dla mnie:) A moje wytwory nie nadawały się do publicznej pokazówki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak szczerze to moje też nie ale córka nalegała

      Usuń